Co należy zrobić, jeśli jesteś dziadkiem dziecka autystycznego?

Jeśli jesteś dziadkiem dziecka autystycznego, wiesz pewnie, kiedy i jak poruszyć ten temat z własnym dzieckiem, aby nie było to dla niego zbyt trudne. Ważne jest, aby być dla niego opiekuńczym i wspierającym, a nie ingerować zbytnio w formułowanie osądów na temat jego umiejętności rodzicielskich. Może okazać się, że dzięki Twojej pomocy, Twoje dzieci nie będą się już tak bardzo martwić o rozwój swojego dziecka, ale zaczną odczuwać nadzieję, że jego problemy znikną.

Manoj miał wnuka, Nijana, który miał cztery lata. Pewnego razu Manoj zauważył, że jego wnuk nie wypowiadał dużej ilości słów i często skakał w górę i w dół oraz charakterystycznie trzepotał rękami, kiedy był podniecony. Chłopiec nie chciał korzystać z toalety, miał też wełnianą czapkę Bob Budowniczy odkąd ukończył dwa latka, bez której nie chciał wyjść z domu – bez względu na pogodę za oknem. Nijan był w klasie przedszkolnej w miejscowej szkole podstawowej. W nadchodzącym wraz z wrześniem kolejnym rokiem szkolnym, chłopiec miał przejść do klasy zerowej.

Manoj naprawdę martwi się o Nijana, że nie będzie on w stanie nadążyć za swoimi nowymi kolegami i poprzez to pozostanie jeszcze bardziej w tyle. Mówił o tym swojemu synowi – ojcu Nijana – ale ten nie chciał nawet o tym słyszeć, podkreślając, że Nijan musi iść do zerówki i że wszystko jest w jak najlepszym porządku. Po spędzeniu sześciu miesięcy w klasie zerowej, nauczyciel Nijana poprosił rodziców chłopca o rozmowę.

Podczas tej rozmowy zasugerował im możliwość skonsultowania się z profesjonalnym lekarzem, zajmującym się diagnozowaniem autyzmu. Tata Nijana porozmawiał z Manojem i wyjaśnił mu, że musi dać Nijanowi szansę uczenia się w szkole ogólnodostępnej. Zaczął myśleć o możliwości autyzmu swojego syna, kiedy był w szkole dziecka podczas spektaklu bożonarodzeniowego i widział, jak zachowują się inne dzieci w klasie Nijana. Co prawda zawsze wiedział, że Nijan zachowywał się trochę inaczej, niż reszta jego rówieśników, ale nie zrozumiał swoich prawdziwych trudności, dopóki nie porozmawiał z wychowawcą syna.

Jeśli próbowałeś delikatnie poruszyć taki temat ze swoim synem lub córką, ale Twoje dzieci nie chciały Cię słuchać, może się okazać, że trzeba będzie po prostu poczekać. Być może pomocne będzie, jeśli co jakiś czas będziesz wspominał im o tym temacie. Pamiętaj, by zapewnić swoje dzieci, że kiedy trzeba będzie rozważyć przyszłość Twojego wnuka, będą mogli zwrócić się do Ciebie o radę i wsparcie.

Jeśli twój wnuk jest młody, można wspomnieć o różnicy w rozwoju mowy – zamiast mówić o swoich podejrzeniach autyzmu – jako sposób załagodzenia tego trudnego dla rodziców dziecka problemu. Może się okazać, że trzeba będzie wspierać swoje dzieci jako rodzic, a swojego wnuka jako dziadek. Istnieją specjalne organizacje, wspierające dziadków, którzy stracili kontakt ze swoimi wnukami lub którzy spełniają rolę opiekunów w życiu swojego wnuka.

„Moja żona Gwyneth i ja jesteśmy dumnymi dziadkami ośmioletniego Charliego, który ma zespół Aspergera. Na początku nie było widać żadnych objawów tego schorzenia. Gdy chłopiec się urodził, był jak każde inne dziecko – był naszym oczkiem w głowie, zresztą nadal jest dla nas najważniejszy. Jednak, kiedy Charlie stał się trochę starszy, zauważyliśmy małe rzeczy, które nie do końca pasowały do zwykłego zachowania dzieci w jego wieku. Największym powodem do niepokoju był stały brak kontaktu wzrokowego. Mieliśmy wrażenie, że chłopiec ciągle nas ignoruje, kiedy z nim rozmawiamy, co sprawiało, że wyglądał na bardzo niegrzecznego.

Niestety, nie jestem osobą, która potrafi długo utrzymać cierpliwość, a to spowodowało, że podnoszę nieco głos w celu uzyskania uwagi wnuka – jest to jednak coś, czego z perspektywy czasu bardzo żałuję. W niedługim czasie w zachowaniu Charliego wystąpiły też inne małe rzeczy, jak jego przymus rozmawiania z zupełnie obcymi ludźmi, w każdej chwili i każdym miejscu. Pamiętam, jak zabierałem go do parku i szliśmy na spacer wokół jeziora. Kiedy byliśmy w połowie drogi wokół jeziora, zobaczyliśmy dwóch mężczyzn łowiących ryby, którzy siedzieli zaraz obok znaku zakazu połowu. „Dziadek!”, krzyknął głośno Charlie. „Dlaczego ci mężczyźni wędkują, skoro jest zakaz połowu?”.

Niestety, ziemia nie może się otworzyć i połknąć nas tak, jakbym tego chciał w takich sytuacjach! Poczułem ogromne zakłopotanie, spowodowane zachowaniem wnuka. Poczułem wtedy, że Charlie miał powtarzać takie swoje zachowania dość często. Jestem pewien, że wielu rodziców i dziadków nie zauważa i nie dopuszcza do siebie możliwości, że ich dziecko może mieć zespół Aspergera. A co w momencie, gdy dzieci zauważą, że jakaś osoba jest gruba, albo że ma duży nos? Co, jeśli dzieci będą chciały wiedzieć, dlaczego ktoś ma tylko jedną nogę? Tak, obawiam się, że będą chcieli to wiedzieć i nie będą się wahać przed zapytaniem o to! Kiedy w końcu uświadomić sobie, że mój wnuk miał zespół Aspergera, to wstyd zastąpiłem dodatkową ochroną mojego dziecka i zrozumieniem wobec jego choroby”.